# Z perspektywy Megan #
- Daleko jeszcze ? - zapytał.
- Zayn..
- Tak ?
- To ty prowadzisz !
- Yyy.. sooory..
- Więc.. daleko jeszcze.?
- Yyy.. no wieeesz..
- Proszę nie mów mi, że zabłądziliśmy ..
- Nie. No oczywiście, że nie.
***
- Okłamałeś mnie ?!
- Nie.. Ja tylko zataiłem prawdę w imię dobra !
- Czyli zabłądziliśmy.?
- Yyy.. właściwie to tak .. ale tylko tak trochę..
- Zaaaynnn nie da się zgubić 'tak trochę'.. Zabiję cię !!
Zaczęłam ganiać go po całym lesie. W końcu zauważyłam jakiś stary domek.
- Zayn.. ty też to widzisz.?
- Ale co ?
- No ten domek - wskazałam palcem.
- Tak. Widzę.
- Z komina leci dym. Ktoś musi tam być.
- Chodź. Może ten ktoś da nam u siebie przenocować.
- Chyba oszalałeś. Nigdy tam nie pójdę. Tam może być jakiś rasowy przestępca.
- Albo normalny człowiek.
- Albo przestępca. Jak chcesz, ale ja tam nie pójdę.
- Megan.. proszę.. Wolisz spać tutaj ?!
- Jak to spać tutaj.?
- Normalnie. Robi się już ciemno. Wątpię, że damy radę znaleźć drogę do domu.
- Ale Zaynn.. boję się..
- Czego.? Przecież jesteś ze mną. Przy mnie jesteś bezpieczna.
Uśmiechnęłam się.
- Ok. Ale robię to tylko dla ciebie ! - podeszłam i pocałowałam go w policzek - Chodź, bo się rozmyślę !
Podeszliśmy wolnym krokiem do drzwi. Zapukałam.
Po chwili otworzył nam jakiś staruszek.
- Yy.. dzień dobry - zaczęłam. - Nazywam się Megan, a to jest Zayn - wskazałam ręką na Malika, który stał obok.
- Dzień dobry ! Co Was tutaj sprowadza.? - zapytał.
- Wybraliśmy się na spacer i zabłądziliśmy. Czy moglibyśmy przenocować u pana ?
- Ależ oczywiście. Zapraszam. Wejdźcie.
- Dziękuję - uśmiechnęłam się.
- Widzę, że trochę zmarzliście. Usiądźcie sobie na łóżku, a ja zaraz wam zrobię gorącą herbatę. - uśmiechnął się i ruszył w stronę kuchni.
- Widzisz. Nie trzeba było się bać - wyszeptał Zayn.
- Pff.. Malik jak zwykle ma racje..
Udałam obrażoną.
- Tak w ogóle jestem Daniel.
- Miło mi pana poznać. - pan Daniel podał nam herbatę. - Od jak dawna pan tutaj mieszka ?
- Od 20 lat.
- Nie czuje się pan samotny ?
- Czasami doskwiera samotność. Szczerze mówiąc jestem zadowolony, iż zabłądziliście, ponieważ rzadko mam przyjemność rozmawiać z kimś oprócz mnie.
Roześmialiśmy się. Rozmawialiśmy, a właściwie ja rozmawiałam ( bo Zayn prawie w ogóle się nie odzywał ) do 22. W końcu poczułam senność. Pan Daniel zauważył moje zmęczenie i od razu zaproponował mi sen. Oczywiście zgodziłam się. Pan Daniel dał nam 3 koce i położyłam się z Zaynem spać na kanapie.
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przepraszam, że nie dodawałam tak długo rozdziału. Był przygotowany, ale nie miałam czasu dodać. Mam strasznie dużo zadawane. Ledwo się wyrabiam. A poza tym jutro mam egzamin próbny..
Jeszcze raz przepraszam. Wiem, że krótki i jestem tego w pełni świadoma.. -,-
Chciałabym Wam jeszcze polecić moją stronę na Facebook'u :
http://www.facebook.com/TenStanKiedyBarcelonaGra?ref=hl :D Proszę o Lajki i polecanie znajomym ! :D
PS Możecie także wysyłać swoje zdjęcia na ten e-mail : tenstankiedybarcagra@onet.com.pl
Wiadomość ma zawierać : zdjęcie ( swoje lub waszego przyjaciela, ale tylko jeśli się zgodzi ! ), imię, wiek oraz województwo lub miejscowość, w której ta osoba mieszka.
Możecie także pisać o oznaczenia .. ;d
Dziękuję i zapraszam na stronę na FB oraz do wysyłania zdjęć.
Paa ;** ♥ / Cookie